czwartek, 29 maja 2014

Hope

Odbicie jak w krzywym zwierciadle
Bo wszyscy ludzie krzywo patrzą na mnie
Czy to prawda, czy złudzenie
No cóż trzeba iść przed siebie
Tracę grunt pod nogami
Słyszę cichy szept gdzieś na sali
Czy ktoś ocalał?
Widzę Cię w oddali
No trudno
Nikt nie mówił, że będzie łatwo
Może nawet żyć Ci tu nie dadzą
Ale nie podążaj ich śladem
Kiedyś wszystko będzie łatwe
Głowa do góry
W końcu wyjdzie słońce
Gdzieś zza chmury
Jest nadzieja i zawsze będzie
Nawet jeśli szkód przybędzie
A problemy będą wszędzie
Trzeba wstać, nie padać na kolana
Chcą Cię poniżyć
Tak, taki mają zamiar
Będą patrzeć z góry z nienawiści
Albo chęci pomocy
Nie patrząc na korzyści
Mogą wyciągnąć pomocną dłoń
Otrą Ci łzy, minie to zło
Problemów stos zmniejszy się
Ale nigdy nie zniknie
Trzeba umieć przyznać rację
Nikt nie jest idealny
To niestety tylko fikcje
Trzeba umieć przyznać się do winy
Choć ja ciągle mam z tym problem
Nigdy nie są złymi Ci
Którym w życiu coś nie wyjdzie
Przepraszam dzisiaj wszystkich 
Którym nieraz sprawiam przykrość
Teraz nie chęcią na zyski
Lecz kieruję się rozumem
I słowami kumpla
Bez którego żyć nie umiem
Nie chcę więcej ranić
Ludzi których kocham
Chcę na pierwszym miejscu stawić
Tylu ilu zdołam
Przyrzekam widzieć więcej
Niż czubek swego nosa
Problemy dźwigać w ręce
A nie stawiać gdzieś po kątach
I nie uciekać dalej
Gdy coś mi nie pasuje
Ale starać się stale
Dziękuję



wtorek, 27 maja 2014

Happy

Jak odróżnić prawdę od zwykłych bajek
O czym myśleć by poruszyć wyobraźnię
Jakie miejsce można dzisiaj nazwać domem
Kiedy wszystkie inne wydają się znajome
Gdzie stawić przecinek i kropkę w zdaniu
Kiedy nastąpi koniec rozdziału
Jak można się wydostać z tego bałaganu
I nie liczyć na przegraną
Słuchać rozkazów czy iść za tłumem
Kierować się sercem czy swoim rozumem
Posyłać uśmiech czy nienawiść i smutek
Wszystko odnosi przeciwny skutek
Naucz się żyć nie czekaj na ratunek
Nie ma rzeczy niemożliwych przecież wiesz
Warto próbować to za darmo jest
Świat stoi otworem trzeba tylko chcieć


piątek, 16 maja 2014

Niebo nie moze przestac


Ciągle płacze, czy to takie straszne?
Może niebo też już nie ma sił
Patrząc na to wszystko z góry.
Świat zrobił się dość ponury,
Teraz to tylko wielka rzeka.
Sygnały wzywanej pomocy
I upragnionego ratunku.
Bez zasad i możliwości,
Na pograniczu bólu i słabości.
Jesteśmy wolni, bo chcemy wolności
A wszystko może nas zniewolić
Tak łatwo.
Kolejny raz płaczę jak to niebo,
Czy jest w tym coś złego?
Zaciskam pięści i walczę, bo trzeba?
Na pograniczu rozpaczy i siły.
Nie ma co zwlekać.
Ten ból przerodzi się w siłę
A kiedyś będzie jej tyle, że uwierzysz.
Będziesz wiedział, że warto
Czasem zacisnąć pięści i biec po zwycięstwo.
Po to upragnione złoto i puchar.
Nieważne jak teraz jest źle,
Trzeba biec
Ciągle naprzód i dalej.
Nie marnować czasu,
Bo on nigdy nie staje.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Motywacja

Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz, brat
Może to do Ciebie właśnie należy świat
Może wszystko jest Twoje, zrób krok do przodu
Wystarczy chcieć a dojdziesz do celu

To nie tylko kilka banalnych rymów wiesz?
To motywacja, byś nie oglądał się wstecz!

Idź przed siebie, myśl co możesz osiągnąć
Życie to nie bieg, jednak możesz wygrać złoto
Możesz stać na podium, tylko się postaraj
Nie liczy się co masz, tylko Twoja wiara

Liczy się uśmiech na twarzy - to denerwuje wrogów
Którzy nie potrafią nawet pokonać prostych schodów

Życie to nie zawsze prosta droga, ale...
Trzeba walczyć z przeszkodami i iść coraz dalej

Liczy się to, że głową przebijamy mury,
Spełniamy marzenia, choć dla innych to bzdury
No i co z tego? To moja wielka walka
I nie mam zamiaru przegrać tego starcia

Możesz patrzeć na mnie albo odsunąć się w cień
Ale będziesz mi utrudniał i dobrze to wiem.




wtorek, 22 kwietnia 2014

Wszystko bedzie ok


...I znów siódma nad ranem
Oczy te same
Jak zwykle niewyspane
Wiem, że trzeba więc daję radę
Trzeba wstać i wstaję

Kolejny raz toczę bitwę ze światem
Choć Cię szukam
Ciebie już nie znajdę
Kolejny raz stojąc za barem
Kolejne drinki sprzedane
Moje życie jest przegrane

Dlaczego?
Widzę w twoich oczach coś znajomego
Dlaczego?
Szukam uśmiechu na twojej twarzy
A to coś tak rzadkiego
Znikomego
I znowu nic z tego

Błądzę i szukam drogi
Znowu jestem sam
Nikt za mną nie stoi
Pogubiłem resztki załogi
Nie ma nic dziwnego w mojej woli
Mogę pić do woli

W twoich oczach jest cały mój świat
Daje z siebie tyle, ile mogę dać
Choć ty pewnie nie chcesz już znać
Tych słów i zdań
Patrz
Rozkładam ręce i chyba już błądzę

Kolejny raz
Chcę w miejscu stać
A coś mnie popycha
I dalej gnam
To wszystko co mam
I wszystko czego pragnę
Jedno życie niepoukładane

Wszystkie karty na stole rozdane
Nic nie jest przegrane
Bo zawsze są szanse
Jak już polec to tylko w walce
Nie zostawić po sobie nic
Tylko słowa na kartce

To wystarczy
Choć niewiele znaczy
Podane jak na tacy
Są większe nić słowa
Które rzucają rodacy
Na wiatr co płacze
A łzy spływają na papier

Kończysz to życie pełen wątpliwości
Jak mogło być w nim tyle złości
Jak mogłeś mieć tyle niepewności
To wnosi więcej
Niż składane obietnice bez wartości.





czwartek, 10 kwietnia 2014

Ale na szczescie po deszczu zawsze wychodzi slonce




Bardzo wyjątkowy tekst...


Czy to ma jakiekolwiek znaczenie
Kiedy w oczach mych pojawia się mała łza
W Twoim sercu mam schronienie
Kiedy bym chciała odejść jak najdalej się da


Nie znam wszystkich Twych słów na pamięć
Choć bardzo chciałabym je znać
I choć wiele jeszcze chcę powiedzieć
Nie wszystko mogę Ci dać

Ze wszystkich gestów uzbieram maleńki bukiet
I wszystkie złe momenty
Ze swojej pamięci wyrzucę
A wszystkie Twoje słowa i kolor Twoich oczu
Zostaną w głębi mojego zmarzniętego serca
Potem pójdę w drugą stronę i nie będzie już odwrotu
Życzę szczęścia

Dzisiaj już możesz mi zaufać
Każda chwila z Tobą zostanie w mojej pamięci
Nie pozwól bym znowu musiała szukać
Tylko przy Tobie jestem w niebie, nie chcę dotknąć ziemi


Unoszę się dla Ciebie
Z głową w chmurach patrzę na ziemię
Chcę by wiecznie mógł trwać ten stan
Kiedy razem dotykamy gwiazd


Wszystkie gwiazdy zbierzemy w jeden uśmiech
By zawsze mógł być przy mnie
Nigdy nie mógł już stąd uciec
By rozjaśniał moje szare smutne dni
Niech nasze drogi się nie rozchodzą
Bo nie chcę go wspominać, chcę z nim być


niedziela, 23 marca 2014

Niewazne

Nieważne, co się teraz dzieje,
Jutro znowu musisz iść
Z przyklejonym uśmiechem.
Choć te wszystkie słowa w Twojej głowie
Szumią głośnym echem.
Masz dość. Chcesz zapomnieć,
Nie myśleć o tym.
Wyrzucić te chwile z głowy.
Chcesz to olać?
Nie ma mowy.
Słuchaj: "To tylko Twoja wina"
Jest ci smutno? Bywa.
Teraz cisza.
Czas na przemyślenia.
Czy coś się jeszcze zmienia?
Czy to ma jeszcze szanse?
Teraz już wszystko jest jasne.
Blask gaśnie.
To właśnie jest to czego szukasz
Nareszcie.
I wreszcie dopada Cię sen
I dość tych streszczeń
Pokaż mi sens.
To skończy się deszczem,
Słońca nie ma.
I znowu wrzeszczę
I nie chcę przestać.
Nie będę tu mieszkać.
Odejdę.
Nie zabiorę nic
Oprócz tych słów.
Pójdę wszędzie,
Byle tylko nie zostać tu.



poniedziałek, 24 lutego 2014

Pusto

Zaludniony po brzegi, a jednak taki pusty.
Jeszcze nie znalazłam swojej bratniej duszy.
Gdzie moja miłość? Czy nadal na mnie czeka?
Niech mój los mi powie, dłużej z tym nie zwleka.
Kiedy zobaczę oczy wypełnione miłością,
A moje życie zakwitnie, jakby było wiosną?
Kiedy poczuję tą świeżość w powietrzu pachnącą Tobą,
Co będzie w tym świecie dla mnie nagrodą?
Czy istnieje jakiś regulamin potwierdzony przepisami?
Mogę decydować sama i wprowadzać zmiany?
Potrzebuję znaku na niebie albo błysku w jego oku.
Potrzebuję widzieć miłość, żądam jej widoku.
Spełnię wszystkie moje sny i marzenia,
Potrzebuje jeszcze tylko potwierdzenia,
Że miłości moja pojawisz się już wkrótce,
Przyniesiesz uśmiech, zabierzesz wszystko co smutne.









sobota, 22 lutego 2014

Niczym puch

 Powinnam być w wielu miejscach
Ale jestem tu
Lekka niczym puch
Nieobecna jakby to cień był
Nic nie chcę czuć
Szumią drzewa
Liście krzyczą "wróć"!
Stoję po środku a wokół ludzie
Myślą o tym zwykłym codziennym trudzie
O tym jak powinno być a nie jest
Myślą dlaczego mimo tego, że  jest źle
Ona ciągle się śmieje
Nie chce nic tłumaczyć
Zamyka drzwi
Po co każdemu mówić o smutku
Lepiej  sam na sam z nim być
Uśmiechem umorzę ból
Znajdę się wśród ludzi
Z którymi kiedyś byłam tu
Uśmiechem umorzę smutek i łzy
Po co mają być
Skoro mogą odejść w zapomnienie
Kiedy wreszcie przyjdą te chwile lepsze...


wtorek, 11 lutego 2014

Teraz...

Unoszę się, tonę, to biała flaga
Wszystko jest stałe, a tu nagła zmiana
Nie widzę kolorów, wszystko jest szare
Lecz mimo wszystko, wszystko z siebie daję
Daję to co ważne, już tak na stałe
Choć na horyzoncie widać białe żagle
Choć siły tracę i moc topnieje
A me istnienie mija się z celem
Leżę na ziemi, a mam siłę i wstaję
Jest to co mam, to jest moim darem

Unoszę się, lecę ponad całym światem
Ponad ziemią i ludźmi, którym dobro się śni
Chcą spełnić marzenia i w snach tych żyć
Jednak zła jest tak wiele,
Trudno radzić sobie z nim
Miejmy wciąż nadzieję, że spotkamy się w niebie
Miejmy nadzieję na wspólne szczęście

Spotkamy się jeszcze, nie trzeba się żegnać
Żyj tak, by Twoje życie trudno było streszczać
By nie dało się przegrać
By głupio było mówić, lecz by piękne wspomnienia
Zamazały wszystkie niepotrzebne zmartwienia



piątek, 24 stycznia 2014

Wiersz Nikusia

 Próbowałem szukać inspiracji w twoich wierszach,
Lecz wiersze miłosne powinny pochodzić z serca.
Nie pomogą mi również żadne twoje wskazówki,
Ani plik gotówki bo miłość jest bezcenna.
Lecz pomyślmy, co bym dał gdybym mógł ją kupić.
Pierwsze pomysły to jakieś drogie przedmioty,
Ale żadna wartość, nie wydaje się godna,
By ją wycenić.
Bo jak można wycenić ten radosny moment,
Gdy z uśmiechem wpadasz w me potężne ramiona
I wtedy cały świat wokół przestaje istnieć
I cali jesteśmy sobie oddani.
Tak bardzo chciałbym pod osłoną nocy,
W momencie gdy wszystkie dzieci już śpią,
Położyć się z tobą na miękki kocyk
I patrzyć jak gwiazdy na niebie lśnią. 
W twoich oczach blask nie pozwala mi spać, 
Lecz nie jest to nieprzyjemne uczucie,
Bo przez ciebie wiem na ile mnie stać
I że jesteś lekarstwem na najgorszy smutek.
Te słowa pisane to za mało,
By pokazać ci co do ciebie czuje,
Lecz są dobrym potwierdzeniem tego,
Że w tym temacie Cię nie oszukuje.
Więc przyjmij z radością ode mnie ten wiersz
I nie boj się tego co przyniesie jutro,
Bo w chwili złej zawszę przytulę Cię,
A wtedy przestanie ci już być smutno. 


niedziela, 12 stycznia 2014

Po przerwie

Błądzę we mgle, jak gdybym nie wiedziała już nic.
I pytam się siebie, czy zawsze tak będzie.
Jak można, czy da się jeszcze w tym kraju żyć,
Czy tak już będzie zawsze i jest wszędzie.
Jak się odnaleźć, gdy wiatr wieje w twarz.
Gdy nawet jasność zamienia się w ciemność.
Gdy blednie światło i znika ten blask,
Gdy każda zła chwila zamienia się w wieczność.
Co jeśli znika ostatni promyk słońca?
Musisz własnymi rękoma odsłonić chmury.
Co jeśli ten smutek nie widzi końca?
Musisz własnym uśmiechem zburzyć mury.
Pamiętaj o własnych wartościach i leć
Wzbijaj się ponad wszystko i pędź do celu.
Wszystko pójdzie dobrze, nie bój się.
Trzeba tylko mieć nadzieję na spełnienie marzeń!




środa, 18 grudnia 2013

Stars

Spójrz w niebo i policz gwiazdy. Czy zdołasz?
Jedna spada. Spełni marzenia, do Ciebie woła.
Każda śmieje się kiedy kłamiesz, I krzyczy.
Chcą słyszeć prawdę, szkoda, że ty nie słyszysz.
Każda świecąc oświetla Ci światło życia.
Widzisz te punkty, choć słów nie słychać.
Za każdym razem nucą inną nutę księżyca
Abyś teraz, podczas pełni nie zasypiał.
Połóż się na ziemi i obserwuj każdą zmianę.
Takich nocy nie jest wiele, tylko parę.
Możesz poświęcić sen i wybiec w marzenia
Choć nie możesz się cofać, nie możesz nic zmieniać.
Lepiej nie patrzeć za siebie, bo to nic nie da,
Idź tam gdzie chcesz, nie po cudzych śladach.
Idź za światłem tych gwiazd, nie myśl o zasadach
I pomyśl życzenie, gdy któraś będzie spadać.



poniedziałek, 9 grudnia 2013

Tone...

Wymagam szczerości, a sama tonę w kłamstwach.
Do czego ten świat tak właściwie prowadzi?
Dziś patrzę na świat, bo może być to ostatnia szansa,
Aby dało się jeszcze wprowadzić zmiany.

Szukam światła we dnie i ciemności w nocy.
Nie wiem dlaczego świt miesza się jak zachód.
Wszyscy krzyczą, wszystkiego mają dosyć.
Nie czuję na twarzy lekkiego powiewu wiatru.
Mam w sercu huragan, którego nie da się zwalczyć.
Problemów miliony, po której mam być stronie?
Po tej właściwej. Ta dobra się skończy.
Nie ma dobra i zła, nic się nie stanie?
Nie ma bezkarności, za wszystko poniesiesz karę,
Jak nie tutaj to gdzie indziej.
Jednak sprawiedliwość zawsze dopada
Tych co olewają zasady wszystkie.

Kiedy słyszę krzyki ludzi wołających o pomoc,
 A sama nie mogę ruszyć się z miejsca,
Patrzę na nich ze łzami w oczach w miejscu stojąc
 Tonę razem z nimi.
Choć nie mam tyle co inni szczęścia,
I tyle pecha co niektórzy na zdjęciach,
I tyle zalet co Ci "najlepsi"
To że jestem tu - doceniam.
Widząc to co coraz częściej jest nieważne,
Wiem, że zawsze warto bronić prawdę...

Liczy się kasa, bez wątpienia - ludzie szaleją.
Dla pieniędzy wszystko zrobią i oddadzą.
To się już nie zmieni. Oni się nie zmienią.
Ten świat będzie nadal szarą kąpią tego,
Co kiedyś nazwano Ziemią...


sobota, 30 listopada 2013

Niecierpliwa

Słychać już ten szept, ten najcichszy szept ze wszystkich.
Czuć to ciepło, co bije tylko raz do roku, tylko w gronie bliskich.
Słychać dźwięki, co tak miło przywołują nam wspomnienia.
I przychodzi taka chęć, dość nieczęsta - chęć dzielenia.
Bez oczekiwania czegoś w zamian, lecz z dobroci serca.
Nawet jeśli dobroć ta śpi przez cały rok - budzi się na święta.
W każdym kącie pachnie tym, co się dziś przyrządza w kuchni,
Wszyscy marzą tylko o tym, by do domu z drogi wrócić.
Dłuży się i ciągnie w nieskończoność każda chwila,
Póki nie usłyszysz dźwięków dochodzących wprost z komina.
Ziemia otulona w biały puch, znalazła swoją kołderkę białą,
Mróz jej nie dotknie i tylko czekać, jak śnieg pokryje ją całą.
Czerwone czapeczki co chwila mijają przed naszymi oknami,
Pękaty Mikołaj lata po niebie czerwonymi saniami,
Czerwony nosek renifera oświetla mu drogę do naszych domów,
Aby marzenia spełnić tej nocy i prezentów nie brakło nikomu.




czwartek, 21 listopada 2013

Chce kazda chwile zapamietac...

Czy tam coś jest, czy już nic nie ma?
Czy istnieje jakieś miejsce, czy tylko Ziemia jest?
Jak patrzę w niebo, to gwiazdy widzą mnie?
A jak myślę, że kłamię, To grzechem jest?


Nie mam motywacji do dalszych działań, wiesz?
Myślę o tym, czy ktoś ma mnie w planach, wiesz?
Ktoś chyba musi się postarać wreszcie, nie?

Mam dość tych streszczeń, pokaż mi całość
Tego świata, bym mogła iść na całość, wiesz?
Chcę poukładać życie w całość.
Nie chcę by dalej niszczył go chaos.
Chaos panuje, wiesz?


Mam dość problemów z dnia na dzień.
Codziennie gorzej jest.
Nie chcę upadać, chcę wstawać - nie myśleć o nich.
Chcę skorzystać wreszcie z mojej wolnej woli.

Dobrej woli. Chcę pomagać, wiesz?
Wcale nie musisz zgadzać się ze mną, wiesz?
Stój tam, gdzie jesteś, ja skończę pisać tekst.

Ja się wykażę - ty spadniesz na dno.
Zobacz. Takich jak ty jest całe stado.
Tylko chcą brać, a nic nie dadzą,
I pytać dlaczego panuje chaos...
Szkoda mi ich, bo spadną na dno, tak jak ty.
Na sam dół, wiesz?

I choć brak mi motywacji, wezmę się w garść.
Wypłynę na powierzchnię, bo mnie na to stać.
Nie wątpię w siebie.
I chcę dać coś światu od siebie.
Nie wątpię w siebie, choć mam wiele wad.

Kłamstwo niszczy wszystko,
Zetrzyj jego ślad.
Daj światu tyle prawdy, ile jesteś w stanie dać.
Bycie prawdziwym jest lepsze, wiesz?



poniedziałek, 18 listopada 2013

Dajemy rade

Marzenia są dla frajerów, tak?
Co? I to ma być pocieszenie?
Może mam jakieś plany na przyszłość.
Tak, marzę. Czy to jest zabronione?
Chciałabym osiągnąć wiele.
Nie tylko stać i patrzeć jak robią to inni.
Chcę doszukiwać się rymów w każdej piosence.
Chociaż może tego też mi zabronili?
Z dnia na dzień gubię się coraz bardziej.
Zaciskam pięści ze złości.
Kto dzisiaj tego nie robi?
Czy na prawdę da się jeszcze żyć?
Czy da się żyć bez tej pieprzonej miłości?
No bo jak, po co, to ma sens? Czemu?
Nie da się, nie wiem, to nie ma sensu.
Życie stwarza takie bariery,
Że nie da się przejść, nie da się przetrwać,
Puścisz stery i ... Skoczysz.
Nie da się żyć bez miłości.
A ja chcę coś zmienić. Zaskoczyć Was.
Zacząć żyć, więc
Pozwól mi na to. Daj mi tę miłość.
Chyba, że nie zasługuję, powiedz mi to
Prosto w twarz - wykrzycz, nie bój się.
Nic mi się nie stanie.
Przecież to "love story" ...
Zawsze kończy się dobrze.
Będę żyć dalej, martwa jak do tej pory...


czwartek, 14 listopada 2013

Bez celu

Nie szukaj szczęścia gdzieś po kątach, zakamarkach świata.
Nie marnuj czasu na wyostrzanie wzroku by znaleźć cel.
Spójrz do lustra, popatrz w swoje oczy, w oczy wariata.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego, by móc uśmiechnąć się.

Nie szukaj dróg, z których nie da się zawrócić, dróg bez wylotu.
Zawsze masz prawo zmienić zdanie, masz prawo do powrotu.

Jeśli droga, którą idziesz straciła dla Ciebie każdy sens,
Nie bój się jej zmienić lub o pomoc do kogoś zwrócić się.
Nieważne jaki wybierzesz kierunek, staraj się z całych sił.
Nie słuchaj głupich, lecz mądrych rad i po swojemu żyj.



czwartek, 7 listopada 2013

Moje zycie

Czasami zdaję sobie sprawę
Że moje życie jest zupełnie niestałe
Raz wszystko jest okropne
 Innym razem wspaniałe
Czasem wszystko idzie po mojej myśli
Wszystko jest tak jak ja chcę
A czasem wszystko jest nie tak
Wszystko dzieje się wbrew mnie
Czasami z braku sił
Po prostu kładę się na ziemi
I krzyczę że już nie daję rady
Chciałabym nieraz
Uporządkować wszystkie swoje sprawy
A wychodzi z tego jeszcze większy bałagan
Co za paradoks...
A to właśnie z nich życie często się składa
Na głowie problemów stos
Nad głową ktoś stoi i gada
Bez sensu.
Chcę tu posprzątać nie nabrudzić
Dlaczego ciągle ktoś przeszkadza
Ciągle ktoś miesza coś mówi
Nie chcę tego słuchać
Koniec
Przecież nie chcę stać przy mikrofonie
I mówić Wam co macie robić
Więc nie mówcie tego mi
Sama chcę to swoje życie przeżyć
Wasza pomoc jest zbędna
Bo mam swój cel i marzenia
Dziękuję za troskę
Ale i tak nic nie zmienisz w życiu wariata
Jesteś może idealna?
Jeśli nie to wracaj do swojego nieidealnego świata
A mój nieidealny świat zostaw choćby na samozagładę
Bo tylko ja decyduję co się z nim stanie
Trzymaj się z dala


sobota, 19 października 2013

love

Zabawmy się w to co ty lubisz grać
Nie zawsze musi być tak jak chcę
Wiem że wiele chciałbyś mi dać
Ale ja chcę tylko tę jedną piosenkę
Nie potrzebuję wszystkich róż
Nie dawaj mi milionów bukietów
Wystarczy mi szczery uśmiech 
Rzucony do stóp

Daj mi rękę i poprowadź
Chcę iść po Twoich śladach
Nie chcę zaczynać wszystkiego od nowa
Chcę by to mogło trwać
I skończyło się na nas

Pomyśl co czuję nim wyjdziesz
Daj mi tę jedną szansę na słowo
Daj mi tę chwilę tylko pomyślę
Popatrzysz na mnie ja skinę głową
Możesz zostać
I to na zawsze

Podaj mi dłoń i poprowadź za sobą
Chcę być tam gdzie ty
Nie chcę budować niczego na nowo
Niech to trwa
I nigdy miłość nie kończy się
W nas...

Zaopiekuj się moim sercem
Pokaż mu drogę którą ma iść
Spraw by już zawsze mogło pisać wierszem
I żyć jak w poezji
Razem z Tobą żyć...