piątek, 1 grudnia 2017

Miejsce na tytul

Zamykamy oczy
Bo boimy się rzucić w przepaść
Boimy się tego co nadchodzi
Boimy się iść w nieznane
Wyostrzamy swoje zmysły
By słyszeć każdy dźwięk
Każdy najmniejszy szelest
Tylko tak możemy się bronić
Zaskakuje nas ciemność
A nie możemy dostrzec nic prócz niej
To się nigdy nie skończy
Jeśli nie odważę się skoczyć
Zbierzmy w sobie całą odwagę
Odnajdźmy swoją drogę
Nie będę się dłużej zastanawiać
Po prostu pójdę
Bez żadnych przerw i postojów
Ale też bez palenia za sobą mostów
Bez niczyjej zgody
Wbrew protestom i przeszkodom
Pójdę przed siebie
Po prostu

niedziela, 2 lipca 2017

Just Fly

Zachłannie zagarniam dla siebie przestrzeń
Miotam się starając wziąć kolejny oddech
Chcę sięgać dalej zdobywać więcej
Chcę biec przed siebie i nie zwolnię
Chcę być z tymi co ciągną mnie w górę
Z tymi którzy dodają mi skrzydeł
Wspinamy się ciągle dalej wędruje
Wiem że z dnia na dzień jestem bliżej
Zatrzymuje się by podać rękę
Tym którzy dopiero uczą się latać
Uważam że jest to dzisiaj potrzebne
Mi też ktoś kiedyś starał się pomagać
Za rogiem czai się mnóstwo pomyłek
Drogi są kręte i nieskończone
Nie chcę żebyś zostawał w tyle
A dla mnie są one już znajome
Szukam szansy by się odwdzięczyć
Oddać co dostałam mnożąc stukrotnie
Bo czasem warto nawet się namęczyć
By ktoś inny mógł się wznieść ponownie





wtorek, 31 maja 2016

This is a monster

Nie możemy w nocy spać
Potwory pod naszymi łóżkami
Czają się
Nie opuszczą nas
Nie odejdą z pustymi rękami
Potwory w naszych głowach
To źli suflerzy życia
Powtarzają wciąć od nowa
Że nie damy rady
Że nie mamy nic już do zdobycia
Zadają nam rany
A my musimy zważać na nie
I podnosić się
Każdego dnia zaczynać od nowa
Choć trudno jest
Te potwory czają się
Za każdym rogiem wciąż nowe
Chcą z nami walczyć
Zadają ból
Chcą nam utrudnić
Bo nie wiedzą
Że samo życie to wystarczający trud
Potwory kryją się
W każdym złowrogim spojrzeniu
W każdym człowieku
Nie usuniemy ich całkiem
Nie pozbędziemy się ich
Choć użyjemy mocnych dział
Potrzeba dużo sił
Dużo czasu
By się ten plan ziścił
Te potwory gromadzą się
Powstają ze złości i gniewu
Z nienawiści
Walczyć z nimi można
Używając do tego miłości
Dobrym sercem zwyciężyć można
Choć walka ta nieprzewidywalna
Groźna
I resztę świata pochłania
To gra warta świeczki
Warta starania



piątek, 30 stycznia 2015

You’re my end and my beginning...

Nie masz szans - mówią - nie masz szans!
Nie słuchaj tego, tylko wstawaj i walcz!
Nie trać wiary, bo każdy nowy dzień
Niesie Ci nadzieję, więc uśmiechnij się.
To nie jest tak, że nikt Cię nie docenia
I pamiętaj nie warto się dla nikogo zmieniać.
Jeśli komuś przeszkadza Twój nawyk lub wada
I nie lubi Cię kiedy jesteś sobą - jego strata.
Trzeba biec przed siebie, w stronę gdzie jest cel,
Nie patrzeć za siebie, nie cofać się gdzieś,
Bo przeszłość minęła i tam nikt już nie czeka,
Liczy się jutro i blask w oczach drugiego człowieka.
Ciągle do przodu, choć droga jeszcze jest daleka,
Cieszyć się z rzeczy małych, bo im dłużej się zwleka,
Tym mniej zostaje czasu na radość
I biec, biec, biec - odpocznie się na starość.




sobota, 22 listopada 2014

I niech tak zostanie

Chcesz zdobywać szczyty, a nie ruszasz się z miejsca?
Zacznij działać, nie bądź jak morderca.
Nie bądź katem, który wciąż zabija swoje plany,
Chcesz zabijać? Będziesz co dzień zabijany.
Nie pomogą krzyki, płacze też nie dadzą wiele,
Trzeba ciągle iść do przodu, mimo wszystkich tych wyrzeczeń.
Mimo wszystkich tych sprzeciwów piąć się ciągle wyżej,
Chociaż wiem, że niełatwo tu się żyje.
Nie ma żartów, czasu nie ma na zbytnie głupoty,
Lepiej już nie zwlekać, wziąć się szybko do roboty.
Nie ma opcji, żeby wybrać tę złą drogę,
Mimo wszystko każda będzie okej,
Jeśli pójdziesz swoich marzeń tropem.
Każdy tutaj jednakowo ci odpowie,
Żeby żyć trzeba walczyć, za darmo nikt ci nie da nic,
Żeby żyć trzeba starać się, za nogi szczęście chwyć.
Nie ma żartów, bo nikt nie jest z tych
Co na starcie wiedzą już powinni żyć.
Trzeba uczyć się od nowa każdego rana,
By rana niewiedzy już nie była taka sama,
By zmniejszała się z każdym nowym dniem
I umiała motywować, byś nie poddał się.
Wiara czyni twoje jutro najpiękniejszym dniem,
A żeby zdobyć szczyty, trzeba piękno w sercu mieć.
Troszcz się o nie, dbaj, nie zapomnij,
Bo wystarczy serca brak, aby znowu były wojny.
Strzeż go,broń po wszystkie czasy,
Żeby ludziom przykład dać takiej samej rasy.
Potrzeba nam miłości, ona wiedzie nas do celu,
Choć w miłość tą ludzi już wątpiło wielu.
Trzeba wspinać się na sam szczyt świata,
Żeby kiedyś droga dla potomków była wreszcie łatwa.
Trzeba dążyć do swych marzeń, nie przyjmować skargi,
Przeżyć ból i cierpienie zaciskając pokrwawione wargi,
Bo warto się pomęczyć,
By ktoś potem mógł być wdzięczny...

...A my naginamy prawdę na potrzeby własne
I zaczynamy wojny tylko o to kto ma rację...





sobota, 15 listopada 2014

Tylko tyle

Nikt nie wie ile goi się jedna rana
A tyle ile dasz, tyle dziś dostajesz w zamian...

Ile masz szans na szczęście?
Tyle ile za Tobą stoi w kolejce
Niespełnionych marzeń
A za razem i na razie
Tracisz to co było celnym strzałem

Nie znalazłeś tego czego szukasz?
A znowu gdzieś wyruszasz
Cisza głucha brzmi po kątach
To już nie jest twoja dusza
Bo oddałeś światu to co najcenniejsze
Oddałeś swoje serce
Wznosisz dzisiaj ręce
Gdzieś ku niebu
Nie ma wrogów już
Czas na lepsze życie
Nie zapraszaj więc do stołu
Nigdy więcej ludzi
Żyjących w niepokoju
Strach w nich się budzi
Gdy tylko stoją gdzieś na rogu
I muszą wybrać jedno z wyjść

Zaprzedałeś duszę diabłu teraz cierp
Bo nikt nie wie jaka będzie ta kolejna rzecz
Bo nikt nie wie na co ciebie jeszcze stać
I boją ci się oddać
Boją się stać i podejść bliżej
Nic się nie stanie - to tylko życie



środa, 5 listopada 2014

Be Strong

Nie masz siły na więcej
Podpowiedzi masz na ręce
Pędzisz zawzięcie
I na pierwszym zakręcie
Ranisz się boleśnie
Później tracisz nadzieję
Już nie ten refleks
Tracisz punkty za to
Błąd za błędem
I tracisz kolejkę
Znów obok przeszedł finał
Będziesz od nowa zaczynał
Bo trzeba dotknąć dna
By na nowo móc się wspinać
To nie twój dzień
Lecz nie martw się
Nadejdzie chwila
Kiedy dane ci będzie wygrać
Więc bierz się w garść
Kilka jest szans
Ale nie zwlekaj
Bo co się odwleka
To wreszcie ucieka
Nie marnuj sił na byle co
Wartości jest tysiące
Marzenia nie są kruche jak szkło
Lecz lepiej spełniać je
Póki gorące
Po co czekać
Skoro można działaś już
Czas nie odwleka
Na nim nigdy nie siada kurz
Naucz się wstawać z miejsca
I to od zaraz
Bo nie masz pojęcia
Ile razy tak można wstawać


poniedziałek, 3 listopada 2014

long hugs

Nie ma tu nawet sekundy przerwy
Świat ciągle biegnie, dokądś się spieszy 
Nie ma tu kogoś kto stałby na straży
A zmienić go się nikt nie odważy
Widzimy te wszystkie piękne obrazy
A niszczymy je ciągle łamiąc zakazy
Nie ma już opcji, którą wezmę pod uwagę
Jest tylko wiara, lecz ją biorą za zniewagę
Przyziemne rzeczy zajmują nam cały czas
Najważniejsze sprawy załatwiamy dziś od tak
Nie wiemy, że może nas nie wystarczyć
A uciekamy bojąc się, że ktoś nas zobaczy
Nie zadaję już pytań, bo boję się odpowiedzi
Uczucia trzymam w sobie, boję się nimi dzielić...

Zabawne jak szybko wszystko się zmienia
Mijają chwile, zostają wspomnienia
Nie myślimy już o tym co było
I pędzimy nieustannie w przyszłość
Nie zerkamy za siebie, nie ma to znaczenia
Tak bardzo dążymy do pięknego zakończenia
Szukamy celu, ślepo patrząc w jedno
A to, co po drodze obchodzi nas średnio
Teraz biegniemy, nie mamy czasu by stanąć
Zapominając, że jedno życie nam dano
Aż przyjdzie chwila kiedy zechcesz cofnąć czas
I przekonasz się, że każda z nich zdarza się raz...



poniedziałek, 27 października 2014

Ale jak to..

Chyba się gubię w cieniu mych możliwości.
Co mam tu dzisiaj, oprócz gniewu i złości?
Za bardzo chcę, a zbyt mało działam,
Od zbyt wielu osób powinnam trzymać się z dala.
Nie kończę co zacznę, a co pominę zapomnę,
Tak często nie wiem w którą powinnam iść stronę.
Nie mam pojęcia co mówię i piszę,
Nie wiem zupełnie jaki sens ma moje życie.
Zatoką i przystanią są chmury na niebie,
Tak często spotykasz ludzi w potrzebie,
Chcesz wyciągnąć dłoń i stajesz na głowie,
A on Ci potem nawet "dziękuję" nie odpowie.
Za mało mamy czasu na zbyt wiele obowiązków,
Zbyt często po prostu trzeba zacząć od początku.
A w tyle cała ziemia, marzenia w dal odchodzą,
A ty gnasz do przodu, w końcu pytasz "po co?"
Huragan rozwiewa twoje myśli i nie wiesz już sam,
W którą stronę to tornado porywa twój świat.
Z każdym dniem zapadasz w co raz głębszy sen
I gubisz się w tym, czego nie wiesz, a co wiesz.
Nie ma dróg bez powrotu, tylko drogi trudne,
A ważne jest to, by decyzje podjąć słuszne.
I co z tego, że pozbędziesz się uczuć,
W ten sposób nie wyzbędziesz się wszystkich trudów.
Co z tego, że zamienisz serce w twardy głaz
I nie dasz już nikomu kilku szans.
Co jeśli tylko zniechęcisz do siebie ludzi,
A Twoje szczęście nigdy już nie wróci?
Co jeśli nikt nie będzie Cię krzywdził,
Skoro i tak zostaną blizny?


sobota, 6 września 2014

Ponad wszystkim

Nie męczyć się, nie mówić nic i zacząć od nowa
Chociaż droga ta nie zawsze tutaj bywa prosta
Choć tyle przeszkód i szkód wyrządzamy wiele,
Choć zostawia na nas znaki, te na duszy i na ciele
Choć ranią cię ludzie i zawodzą przyjaciele
Jesteś silny i podnosisz się po raz setny z ziemi
Jesteś wielki, uwierz, nic dziś tego nie zmieni
Zaufaj sobie, uwierz w swoje możliwości
Nie licz ile sztuk tu masz, tylko patrz na wartości
Dość tego, dość połamanych serc i kości
Za dużo dziś złości
Dość mam tego, czy ja jeden?
Czy ktoś tu jeszcze ma poczucie bycia w niebie?
Nikt nie ogląda się za siebie
Pędzimy przed siebie
Za sobą mamy całą ziemię
Za sobą mamy ludzi
Nie interesują nas wcale
Co drugi człowiek kończy tu na zawale
Zero szczęścia, zdrada stale
Czy będzie tak na stałe
Czy są jeszcze jakieś szanse?

Chcemy tęczy kolorów i palety barw
Żeby każdy człowiek już nie był taki sam
Żeby miłość narodzić i pogrzebać zło
I zmienił się wreszcie ten człowieczy los

Dość potarganych stron
Strzępków naszej historii
Tutaj każdy człowiek dzisiaj podkrada z cudzej roli
Za dużo boli nas i męczy
Co zrobić z tym faktem
Czas przejąć nasze stery
Wychodzimy poza skalę
Słowa są naszym darem
Nimi przebijamy mury
Choć wcale nie jestem człowieku chłopcem bez kultury
Mam nadzieję i tylko to się liczy
Walczę o wolną Polskę, by już nie była niczym
Aby wolność była jednym głosem
Żeby wszyscy ludzie szli za jednym ciosem
Żeby wreszcie jedność była w Polsce
Dłużej tych podziałów chyba już nie zniosę
A więc proszę
Proszę wszystkich wokół
Aby potrafili wziąć się w garść, zebrać wszyscy razem znowu
A nie umywając ręce, patrzeć na nas z boku.

Chcemy tęczy kolorów i palety barw
Żeby każdy człowiek już nie był taki sam
Żeby miłość narodzić i pogrzebać zło
I zmienił się wreszcie ten człowieczy los





czwartek, 4 września 2014

Po prostu pisanie...

Szła ze spuszczoną głową w dół
Myślała, że jest zupełnie bez wartości
Szczęście znała tylko ze snów
I filmów o miłości
Nieśmiała i smutna na pierwszy rzut oka
Nikt nie chciał poznawać jej bliżej
Może w głębi duszy o pomoc woła
Ale nikt nie zdołał jej usłyszeć
Kiepskie ciuchy i szara twarz
Nie wyróżniała się z tłumu
Każdy ją widział tu chociaż raz
Nikt nie robił wokół niej szumu
Była niewidzialna dla tych
Przez których chciała być zauważona
Codziennie raniona
Obojętnością
Z braku chęci przestała się uśmiechać
Nie chciała tak żyć
Niczego innym nie zawdzięczała
Nikt przy niej nie chciał być
Zaczęła się zastanawiać
Co robi na tym świecie
Odpowiedzi codziennie szukała
Czy to jest jej miejsce?
Nie potrafiła się odnaleźć
Aż uciekła nie wiadomo gdzie
Nikt jej nie szukał
Znalazła się tam
Gdzie szczęście będzie mieć

***


wtorek, 26 sierpnia 2014

A tak to..


Próbują być mili i udają, że im zależy.
A kto dzisiaj jeszcze w cokolwiek wierzy?
Uparcie biegniemy pod prąd, nie inaczej,
Na plecach niesiemy wszystkie bagaże.
Kiedy znów przyjaciela zlekceważę,
Wejdę z powrotem, aby wyjść z twarzą.
I dam im wszystko czego zamarzą.
Stop! to tak nie działa.
Nie można mieć przecież wszystkiego na raz,
Czasem trzeba jednak trochę się postarać,
Każdy robi błędy, lecz trzeba mieć do czego wracać.
Za pierwszym razem wystarczy "przepraszam",
Wina leży po obu stronach szali.
Jeśli dwie strony chcą, to da się ocalić
To co zostało.
Nie przepuszczaj szczęścia między palce.
Jak chcesz je odzyskać, to tylko w walce.
Na razie wiedz, że nie wszystko stracone,
A orkiestra dalej gra, to jeszcze nie koniec,
Bo chcę wszystko z siebie dać.
Nie wszystko jest zrobione, nie trzeba się bać,
Tęskni się, wiem, dlatego warto powalczyć...



środa, 13 sierpnia 2014

Taki to kolejny dzien

Zarówno w dzień, jak i w nocy męczą mnie wspomnienia.
Dlaczego tak ciężko o szczęśliwe zakończenia?
Kropla za kroplą spływa z oczu czy z nieba?
Coraz częściej myślę, że nie ma to znaczenia.
Świat zapomniał o wartościach, które miały nim kierować,
Zgubił całą prawdę, przed kłamstwem się nie chowa.
Gdzie rodzi się miłość, w naszych sercach?
A ludzie znów się zachowują jak zwierzęta.
Ciężka praca daje efekt, nic za darmo nie ma.
Przyjaciel zbyt często na wroga się zamienia.
I znowu pytasz jaki będzie koniec,
Głuche echo, nikt ci nie odpowie.
Twój los nie spoczywa w twoich rękach, nie.
Modlitw nikt nie słucha, zawsze będzie źle.
Dobra rada? Raczej znowu gwóźdź do trumny,
Bo by pomóc komuś tu każdy jest zbyt dumny.
Może bezinteresownie coś dla kogoś zrobię?
A czy wyjdzie to na zdrowie?
Postawię drogowskaz na drodze do piekła,
Niech się nabiorą, zabawa jest przednia.
Dlaczego ludzi cieszy nieszczęście i zdrady,
Jeśli tylko nie dotyczy to ich samych?
Ciągle marzą by gnać pod prąd,
Żeby tylko uciec jak najdalej stąd
A może warto zacząć zmieniać ten świat na lepsze,
Żeby kiedyś życie tu można było nazwać szczęściem.



piątek, 25 lipca 2014

friends

Samotność jest okrutna.
Bez tych kilku tutaj
Nie doczekałabym jutra.
Bez tych kilku koło mnie
Już dawno bym czuła, że tonę
Obiecuję, więcej nie zawiodę,
Nigdy o was nie zapomnę,
Oddale słowo "koniec".
Bez tych kilku tutaj
Nie chciałabym dożyć jutra.
Bez nich ciągle się ranię
I na nic wszelkie staranie.
Bez Was nie byłoby mnie.
Liczą się Ci prawdziwi,
Z nimi można zdobywać szczyty,
Z nimi można się nie bać,
Zasnąć spokojnie.
Cisza po burzy,
Spokój na wojnie.
Zawsze staną w Twojej obronie.
Szanuj to, musisz się starać,
By żadna przeszkoda
Nie mogła was złamać.

Wiedz, że nie jesteś najważniejszy,
Dobro innych bardziej się liczy.
Twoja szansa o tyle się zwiększy,
O ile zawsze będziesz prawdziwy.



poniedziałek, 21 lipca 2014

To nie jest zlosc, tylko smutek

Krzyczę tak głośno, a nikt nie słyszy
Myślą, że ciągle trwam w wiecznej ciszy
Myślą że spokój przeszywa mnie całą
A wszystkie myśli zasnąć nie dają
Taka spokojna, na pierwszy rzut oka
Gdybyś się przyjrzał, byłoby szkoda
Można oceniać wciąż po pozorach
Poznać dokładniej to ciężka robota
Ludzi nowych będę znajdować
Dogonić tamtych, chyba nie zdołam
Gdzie ta podpora, co miała być ciągle
Stwierdziła, że co? Że robi wolne?
Niech idzie w cholerę, co to za przyjaźń
Kiepskich problemów nie umie wytrwać
Nie jestem zła, lecz wręcz przeciwnie
Bo kto fałszywy, niech lepiej zniknie
Nie jestem zła, każdy ma wybór
To twoja sprawa co robisz w życiu
Szkoda tylko, że na wiatr rzucasz słowa
I wkręcasz wszystkich, codziennie, od nowa
Nie mów mi, że jestem najważniejsza
Nie jestem idealna, ale jestem szczera
Nie niszcz tego co już masz
Lepiej jest mieć jedną twarz
Uwierz



niedziela, 6 lipca 2014

Tylko luz


Słońce nad nami
Po plecach parzy
Nic nie przeszkodzi
Siedzimy na plaży
Idziemy w góry
By wznieść się nad ziemię
Być ponad chmury
Skakać z uśmiechem
Z radością na twarzy
Wszystko przed nami
Wiele mamy czasu
Idziemy na basen
Biegniemy do lasu
Na wszystkim znam się
Wszystkiego spróbuję
Mamy wakacje
Arbuzy, maliny
Upał dookoła
Nie przeszkadza nam wcale
Nawet zimna woda
Suszymy się w cieniu
Z dala od świata
Wszystko się uda
Bo mam Ciebie
Wariata
Będziemy jeździć w jedno miejsce
Dwa razy dziennie
Pójdziemy na pizze
Będzie jeszcze cieplej
Zdenerwujemy się
Coś zimnego przyda się
Ktoś na nas wpadnie
I będziemy czytać od tyłu
Znowu się zacznie
Mamy wakacje!
Mówiłam już?

niedziela, 22 czerwca 2014

Wakacyjne humory!

Czy to rzeczywiście jest tak
Że będzie gorzej z dnia na dzień
Czas ucieka nam przez palce
I jest go co raz mniej

Korzystaj jak się da
Czerp z życia jak najwięcej
Wiem, że na wiele Cię stać
Musisz tylko przestać się bać

Możesz spełnić sny
Możesz być kim chcesz
Tylko zamknij oczy
Do nieba się wznieś
Możesz wszystko mieć
Lecz pamiętaj
Nie zwlekaj do jutra
Zacznij już teraz

Nie zapomnij o miłości
W sercu zawsze ją miej
Z każdym kogo spotkasz
Się nią dziel

Nie zapomnij o przyjaźni
To ważne jest
Bo z każdej świata strony
Ona otacza cię

Możesz spełnić sny
Możesz być kim chcesz
Zapamiętaj
Zacznij już dziś
Nie zwlekaj...


sobota, 7 czerwca 2014

By dobrze zyc

Nie mam siły by wstać i przeglądnąć się w lustrze
Nie mam siły by znów myśleć o jutrze
Nie mam siły by iść tą samą jedną drogą
Bo ludzie przecież błądzą kiedy się boją
Strach jest rzeczą ludzką, popatrz mu w oczy
Ból objawia się najczęściej po nieprzespanej nocy
Każdy popełnia błędy, ale czasem ktoś chce skoczyć
Mimo że nie zrobił tu wszystkiego co miał do roboty
Jeszcze tyle marzeń jest do spełnienia
Rzeczą ważną jest, by dojść do pięknego zakończenia
Tak jak w bajkach, spraw, by było to proste
Choć to co ważne w życiu, nie zawsze jest widoczne
Musisz unosić się na powierzchni, mimo że ja tonę
Nie patrz na mnie, po prostu idź w swoją stronę
Rób to na co masz ochotę, nie myśl co jest zabronione
Oni zakazują tego, co już dla nich jest stracone
Nie bój się śnić, sny są przyszłością życia
Kiedy cierpisz, nie bój się na chwilę znikać
Pamiętaj, całe pieniądze możesz wydać
Nie to się liczy, inne istnieją w życiu wartości
Nie licz ile było dni straconych, ile było złości
Patrz na korzyści płynące z serca, płynące z miłości
Ucz się współczucia, wyrzekaj zazdrości
Pamiętaj by nieść dobro tym, co zapominają o nim
Wrogom swoim nie wyrządzaj szkody
Pamiętaj, nienawiść odpłaca się nienawiścią
A miłość przebacza wszystko
Pamiętaj, im mniej wiesz, tym lepiej śpisz
A ten co nienawidzi, ten w samotności ginie
Naucz się więc tak żyć, by dobrze żyć i tyle.


czwartek, 29 maja 2014

Hope

Odbicie jak w krzywym zwierciadle
Bo wszyscy ludzie krzywo patrzą na mnie
Czy to prawda, czy złudzenie
No cóż trzeba iść przed siebie
Tracę grunt pod nogami
Słyszę cichy szept gdzieś na sali
Czy ktoś ocalał?
Widzę Cię w oddali
No trudno
Nikt nie mówił, że będzie łatwo
Może nawet żyć Ci tu nie dadzą
Ale nie podążaj ich śladem
Kiedyś wszystko będzie łatwe
Głowa do góry
W końcu wyjdzie słońce
Gdzieś zza chmury
Jest nadzieja i zawsze będzie
Nawet jeśli szkód przybędzie
A problemy będą wszędzie
Trzeba wstać, nie padać na kolana
Chcą Cię poniżyć
Tak, taki mają zamiar
Będą patrzeć z góry z nienawiści
Albo chęci pomocy
Nie patrząc na korzyści
Mogą wyciągnąć pomocną dłoń
Otrą Ci łzy, minie to zło
Problemów stos zmniejszy się
Ale nigdy nie zniknie
Trzeba umieć przyznać rację
Nikt nie jest idealny
To niestety tylko fikcje
Trzeba umieć przyznać się do winy
Choć ja ciągle mam z tym problem
Nigdy nie są złymi Ci
Którym w życiu coś nie wyjdzie
Przepraszam dzisiaj wszystkich 
Którym nieraz sprawiam przykrość
Teraz nie chęcią na zyski
Lecz kieruję się rozumem
I słowami kumpla
Bez którego żyć nie umiem
Nie chcę więcej ranić
Ludzi których kocham
Chcę na pierwszym miejscu stawić
Tylu ilu zdołam
Przyrzekam widzieć więcej
Niż czubek swego nosa
Problemy dźwigać w ręce
A nie stawiać gdzieś po kątach
I nie uciekać dalej
Gdy coś mi nie pasuje
Ale starać się stale
Dziękuję



wtorek, 27 maja 2014

Happy

Jak odróżnić prawdę od zwykłych bajek
O czym myśleć by poruszyć wyobraźnię
Jakie miejsce można dzisiaj nazwać domem
Kiedy wszystkie inne wydają się znajome
Gdzie stawić przecinek i kropkę w zdaniu
Kiedy nastąpi koniec rozdziału
Jak można się wydostać z tego bałaganu
I nie liczyć na przegraną
Słuchać rozkazów czy iść za tłumem
Kierować się sercem czy swoim rozumem
Posyłać uśmiech czy nienawiść i smutek
Wszystko odnosi przeciwny skutek
Naucz się żyć nie czekaj na ratunek
Nie ma rzeczy niemożliwych przecież wiesz
Warto próbować to za darmo jest
Świat stoi otworem trzeba tylko chcieć